czwartek, 29 listopada 2012
Tarta Kokosowa

 

W końcu jest :) Udało mi się wrzucić :) Ale zdecydowanie muszę robić mniej zdjęć do ciast, bo potem siedzę i pół dnia wybieram jakie nadadzą się na bloga :P 

ale przejdźmy do rzeczy :) Tarta kokosowa, mogłaby być naprawdę kozacka, gdyby nie nadmiar cytryny w przepisie, ten co to wymyślił chyba miał jakiegoś kręćka na punkcie cytryny, tak więc ja zmodyfikowałam przepis i już jest ok :) Polecam, ostatnio tarty u mnie królują, i ciasto tartowe coraz lepiej mi wychodzi więc jestem z siebie dumna :) Zapraszam do lektury z obrazkami :)

 

 

Składniki na spód:

  • tutaj nie będę podawała przepisu, ponieważ jest on podany w tarcie  kruchy spód

 

Składniki na nadzienie:

  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 200g brązowego cukru
  • 400 ml kremówki
  • 250g wiórek kokosowych

 

Przygotowanie:

  • jajka i cukier ucieramy na puszystą masę
  • dodajemy kremówkę, sok z cytryny i kokos, mieszamy
  • nakładamy na upieczone kruche ciasto
  • piec około 40 minut do zarumienienia góry
  • odstawić do ostudzenia na około 1h
  • podawać w temperaturze pokojowej.

 

 

 

 

Smacznego !!!

 


środa, 28 listopada 2012
Grrrr

No i niestety nie udało mi się dziś dodać przepisu, z uwagi na moją super grzeczną córcię... Mała postanowiła sobie zrobić dzień dziecka i ominąć 2 dzienne drzemki, a jest to czas kiedy mogę działać tylko przy kompie ;( więc niestety nie udało mi się, a o tej porze już nie będę wrzucać kolejnego przepisu, bo komu w głowie oglądanie słodyczy o 22?! Tak więc, obiecana tarta cytrynowa przeniesiona zostaje na jutro...

Wybaczcie brak obiecanego wpisu, ale Bobolina ma to do siebie, że lubi zmieniać moje plany :P

Ale już mam kolejny przepis na żaś ;) Missisippi Mud Pie, baaaaaardzo czekoladowe, czekoladowe do granic możliwości :)

Zapraszam :)

 

~Doggi~

22:08, dogsonx
Link Komentarze (1) »
wtorek, 27 listopada 2012
Rolada Bezowa

 

Co prawda miały być muffiny z czekoladą, ale jak się okazało (zapomniałam o tym) już ten przepis umieściłam wcześniej i z głowy mi wyfrunęło :P

Tak więc dziś niestety jeszcze nic nie dodam, poza roladą bezową (bez przepisu) nad której udoskonalenie wciąż pracuje :) 

Dodam też, że dnia wczorajszego wraz z mężem pojechaliśmy do Legnicy do kina i na obiad we dwoje... I przykro mi to stwierdzić ale Legnica nie podołała, na rynku nie ma żadnych fajnych knajp!! W "Ratuszowej" potraktowano nas na zasadzie "podejdę do was od biedy ale i tak nic nie zamówicie więc dajcie mi spokój", dała nam "kelnerka" tylko jedną kartę (co już było kpiną), nie zapytała czy chcemy się może czegoś napić i nawet głupiej świeczki na stoliku nie zapaliła!! Rozumiem, że jesteśmy młodą parą, ale to nic nie znaczy, nie oznacza to, że trzeba być takim "dobrym" kelnerem... WYSZLIŚMY mówiąc wymownie DZIĘKUJEMY!!

Następnie udaliśmy się do innej knajpki na rynku, wydawała się być całkiem ok, obsługa początkowo ok, ale potem zaczęła się z nami kłócić i kłamać, koszmar!! Już nie mówię o tym że pierwszy raz zjadłam "dewolaja", którym miałam ochotę wręcz rzucić!! Po pierwsze nie dość że zrobili go z pieczarkami (wtf!!??) to na dodatek SUROWYMI!! Po prostu niebo w gębie.... A były to w okolicy jedyne restauracje, które nie serwowały kebabów i pizzy, porażka...

Ja i mąż nie jesteśmy typem upierdliwych gości i raczej nie zwracamy obsłudze uwag na temat podania i potraw, ponieważ sami prowadzimy restauracje, i zwracamy dużą uwagę na sposób obsługiwania i na wydane dania, ale tym razem nie dało się pominąć komentarza!! 

 

Ale za to roladę dobrą mamy :)

 

 

p.s. a już jutro Tarta Kokosowa :) się robi się :)))

 


poniedziałek, 26 listopada 2012

 

I trafiło na mnie :) Bardzo mi miło i dziękuję zarazem za wyróżnienie, jakim jest Liebster Blog :) Bardzo dużo dla mnie znaczy ten fakt, gdyż ostatnimi czasy dużo serca wkładam w prowadzenie bloga... Mam go co prawda od Czerwca 2009 roku, ale tak pojawiałam się i znikała, jednakże ostatnio postanowiłam wziąć się za siebie i oto jestem :) Za docenienie mnie dziękuję bardzo Patrycji z bloga www.czerwieniblekit.blox.pl dziękuję bardzo :)

 

 

A oto moje odpowiedzi na pytania :))

1)Przepis czy samodzielne tworzenie potraw?

Jedno i drugie, czasem korzystam ze starych sprawdzonych książkowych przepisów, czasem babci, czasem mamy, czasem sama coś wymyślam, a najczęściej mieszam kilka przepisów by stworzyć to co naprawdę chcę 

2) Kuchnia (pomieszczenie) Twoich marzeń?

Nie przyjmuję wagi do pomieszczeń, moimi marzeniami są bardziej przedmioty, a kuchnia hmmm, z działającym piekarnikiem, prądem, gazem i lodówką :)

3) Co sprawia Ci największą frajdę w gotowaniu lub pieczeniu?

Zdecydowanie wyraz twarzy osób, które próbują moich wynalazków :)

4) Ulubione składniki w kuchni?

hmmm.. mąka, cukier, jajka i masło... aaa i coca cola :D

5) Potrawa z której jesteś najbardziej dumna?

Zdecydowanie Rolada Bezowa :)

6) Skąd się wzięła nazwa bloga oraz nick?

Nazwa bloga to po prostu przejaw, błysnęło i stało się, a nick dogsonx ponieważ mam na imię Dagmara, była Daga, potem Dagi, potem Doggi i takie potem powstawały różne odmiany :)

7) Koszula nocna czy piżama?

Zdecydowanie nago :)

8) Ulubiona książka/ muzyk lub zespół/film?

Książka to ostatnio Harry Potter, w sumie za zasługą Severusa Snape'a, którego pokochałam w pierwszej części a w ostatniej okazało się że słusznie skradł moje serce!! A filmów duuuużo jest, co chwile się zmienia :) "Love actually" chyba jednak na pierwszym miejscu :)

9) Zainteresowania poza kuchnią?

Podróże, spacery, dobra książka, sporty (jadnakże ostatnio jestem w nich ograniczona) no i ostatnio ZEMSTA :) (serial :P)

10) Potrawa, która kojarzy ci się z dzieciństwem?

Gofry u mojej babci :)

11) Potrawy do których nie możesz się przekonać?

Wątróbka!! Ponoć człowiek zmienia się co 7 lat i zmieniają się też gusta smakowe, i ilekroć próbuję wątróbki zbiera mi się na wizytę w toalecie ! koszmar jakiś i golonka też obleszek :P



Moje Pytanie :)

1) Harry Potter czy Severus Snape?

2) Spiżarnia czy lodówka?

3) Gotowanie czy pieczenie?

4) Twój autorski słodki wynalazek?

5) Książki kucharskie czy programy kulinarne?

6) Pies czy kot?

7) Ulubiony przepis?

8) Twoje kulinarne korzenie?

9) Dekoracje wypieków? (wolność słowa :))

10) Czekolada mleczna, gorzka a może biała?

11) Kilka słów od siebie o mascarpone :)

 


Moje wyróżnienia :)

1) http://mylavenderblog.blogspot.com/

2) http://zdrowoinatemat.blogspot.com/

3) http://smoczyapetyt.blog.pl/

4) http://skrzydelko-czy-nozka.blogspot.com/

5) http://mala-cukierniczka.blogspot.com/

6) http://zapachciasta.blox.pl/html

7) http://mojekuchennerewelacje.blogspot.com/

8) http://healthisbetterev.blogspot.com/

9) http://martasmakuje.blogspot.com/

10) http://www.nastoletniakucharka.blogspot.com/

11) http://magicznakuchniailony.blogspot.com/

 

Gratuluję i zapraszam do zabawy :)

 

A już jutro kolejny przepis na muffinki :)

 

:)))



piątek, 23 listopada 2012
Tarta Migdałowa

 

Jest po prostu świetna !! Mimo, że nie mogę jej jeść z różnych przyczyn, to i tak wsuwam aż mi się uszy trzęsą, jest rewelacyjna!! I jestem nią zachwycona!! Wygląda śmiesznie, a smakuje tak jak smakować powinna :) :P

 

Składniki na spód:

  • 280g mąki pszennej
  • 150g cukru
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • szczypta soli
  • 150g masła pokrojonego w małe kawałeczki
  • 1 średnie jajko, delikatnie ubite
  • 1 łyżka wody

 

Przygotowanie: 

    • do jednej miski dodajemy mąkę, cukier, cytrynę i sól.
    • dodajemy masło i mieszamy z całością, tak aż powstanie kruszonka
    • zmieszać jajka z wodą i pomału dodajemy do reszty składników.
    • ugniatamy, formujemy kulkę, owijamy folią i zostawiamy w lodówce na przynajmniej 1h
    • po tym czasie rozwałkowujemy ciasto na około 3mm grubości
    • przekładamy do blaszki tartowej (najlepsza jest taka z wyciąganym spodem) wkładamy do lodówki na około 15 minut.
    • w tym czasie rozgrzewamy piekarnik na około T=220oC
    • na spód ciasta wykładamy pergamin z fasolą, wkładamy do piekarnika, pieczemy przez 12 minut.
    • wyciągamy pergamin z fasolą i pieczemy jeszcze przez 4 minuty do wysuszenia spodu
    • wyciągamy z piekarnika i zmieniamy temperaturę na 200oC

 

 

 

Składniki do wypełnienia:

  • 175g masła w temperaturze pokojowej
  • 175g cukru
  • 3 duże jajka
  • 175g zmielonych migdałów
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 łyżka soku z pomarańczy
  • 1/2 łyżeczki aromatu migdałowego

 

Przygotowanie:

  • ubijamy masło i cukier na bardzo puszystą masę
  • dodajemy jajka, jedno po drugim
  • dodajemy migdały, sok z pomarańczy oraz aromat migdałowy, ubijamy
  • nakładamy na upieczony spód
  • piec przez około 30min aż góra się zarumieni i włożony patyczek po wyjęciu będzie suchy.
  • pozostawić do całkowitego ostygnięcia na kratkę
  • wierzch można posypać cukrem pudrem

 

 

 

 

Smacznego !!!

 

czwartek, 22 listopada 2012
Kokosowe Pralinki

 

 

ala Rafaello, tak naprawdę, smakuje niemalże tak samo :) Troszkę poczytane, troszkę wiedziane i tak oto powstały moje pralineczki :) A że są niewiarygodnie słodkie, to nie da się zjeść ich wszystkich na raz :) Naprawdę, jestem z nich dumna :) Naprawdę polecam! Łatwe i proste w wykonaniu i dość szybkie, a efekt jest naprawde rewelka :)

 

 

Składniki:

  • 115g miękkiego masła (bardzo ułatwia pracę)
  • 200g białej czekolady (sama czekolada jest dobra więc całość musi powalać ;))
  • 50g cukru
  • 25 sztuk migdałów
  • 140g wiórków kokosowych

 

 

Przygotowanie:

  • białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, aż uzyska płynną i aksamitną konsystencję, odstawiamy do ostudzenia (nie może być zimne bo ponownie stwardnieje :P )
  • migdały obieramy ze skórki - w tym celu najlepiej jest zalać je wrzątkiem, poczekać chwilę, aż woda zabarwi się lekko na brązowo, i wtedy możemy je spokojnie obierać (skórka sama wręcz odchodzi od migdała)
  •  masło ucieramy z cukrem pudrem, trwa to dość długo, ale ważnym jest by uzyskało to fajną mięciutką, puszystą konsystencję
  • gdy czekolada już się ostudzi dodajemy ją do naszej maślanej masy
  • kolejnym krokiem są wiórki kokosowe, które należy dodać do naszej mikstury i mieszamy porządnie
  • po zmieszaniu i połączenia wszystkiego, wkładamy całość do lodówki na około 30 minut (nie więcej!!!)
  • teraz już pozostaje tylko uformowanie pięknych kuleczek, nabijamy w nie po jednym migdale i teraz trzeba je wytarzać w wiórkach, no i zdecydowanie muszą być w papilotkach, bo wyglądają wtedy bardzo prosto ale zarazem elegancko.
  • zalecam nie trzymać w lodówce ponieważ robią się wtedy strasznie twarde, a gdy są takie w temperaturze pokojowej, są zdecydowanie przyjemniejsze dla podniebienia :)

 

 

 

 

 

Smacznego !!!

 

środa, 21 listopada 2012
A już jutro...

 

... Rafaello :) I to nie ciasto, po prostu pralinki kokosowe, do złudzenia przypominające rafaello... Coś poczytałam, coś domyśliłam... a efektem tego zostały ssssłodkości :))

 

Przy okazji Doggi ciocia dobra rada...

jaki jest najlepszy sposób by obrać migdały? 

...

zalać gorącą wodą, dobry wrzątek nie jest zły :)

 

Do jutra

~Doggi~

 


Motylem byłem...

 

... ale utyłem ;) Czyli kruche ciasteczka o kształcie motylków... Za dużo nie ma co o nich pisać, ponieważ są to tradycyjne maślane, kruche ciasteczka z tym że w kształcie motylków i z lukrem na motylka ;) 

Muszę się przyznać, że to moje pierwsze podejście do zabawy lukrem... Raczej wolałam zawsze klasycznie BEZ NICZEGO, ale ostatnio w gazecie widziałam artykuł o ciasteczkach zdobionych i umarłam z zachwytu :) Więc też mi się zachciało, oczywiście efekt jest hmmm... mało zadowalający, ale cóż nie jak praktyka czyni mistrza :) Tak więc zaczynam praktykować, zdobienie ciasteczek i pierników :))

 

 

Składniki na około 20 ciasteczek:

  • 125g masła
  • 125g cukru
  • średnie jajko
  • łyżeczka ekstraktu wanilinowego
  • 250g mąki pszennej

 

Przygotowanie: 

  • miękkie masło wraz z cukrem miksujemy na puszystą masę
  • do masła dodajemy jajko i aromat, znów mieszamy
  • połowę mąki dodajemy do mikstury i mieszamy, jak się połączy dodajemy drugą połowę mąki i ugniatamy
  • po dokładnym ugnieceniu ciasta zawijamy je w folię i wkładamy do lodówki na około 30 minut
  • po tym czasie ciasto wykładamy na stolnice oprószoną mąką i wałkujemy na grubość około 4 mm
  • dowolną formą wykrawamy ciasteczka
  • ciasta wykładamy na płaskiej blaszce (ja na spód kładę matę silikonową zamiast pergaminów i innych wynalazków)
  • Piec w T=180oC przez około 10-15 minut (aż się lekko zarumienią. Studzimy

 

 

Składniki na lukier:

  • 500g cukru pudru
  • 2 białka (ze średnich jajek)

 

Przygotowanie lukru:

  • białka umieszczamy w misce, zaczynamy ubijać mikserem od najniższych obrotów (wcześniej dobrze jest dodać szczyptę soli)
  • ubijamy tak jak bezę, stopniową dodając cukier puder
  • ubijamy na bardzo sztywną masę
  • można oczywiście użyć barwników (najlepsze są proszkowe ponieważ nic nie rozcieńczą. Obramówki obrysowujemy takim gęstym lukrem, a do wypełnienia dodajemy troszeńkę wody (nadal musi być gęste!)

 

 

 

 

Smacznego !!!

 


poniedziałek, 19 listopada 2012
Mus z Białej Czekolady

 

Tak jak wspomniałam przed weekendem, tak teraz przekazuje :) White Chocolate Mousse... mus z białej czekolady... Lekki, pyszny i... SŁOOODKI :) na załagodzenie tej słodyczy troszkę malinek, które idealnie równoważą się z musem :) Myślę, że spokojnie można dopisać ten przepis do akcji "Zbieramy zapasy na zimę" co by nas miało co ogrzewać ;) Polecam :)

 

 

Składniki:

  • 250g białej czekolady (i naprawdę, nie oszczędzajmy na czekoladzie, bo w smaku od razu można wyczuć czy czekolada jest dobra czy nie)
  • 100ml mleka
  • 300ml śmietanki 30%
  • 2 białka

ponadto:

  • 250g malin

 

Przygotowanie:

  • W małym garnuszku o dość grubym spodzie umieszczamy białą czekoladę i mleko, które rozpuszczamy na wolnym ogniu
  • gdy już uzyskamy delikatną i gładką masę, przekładamy do dużej miski, to ostudzenia
  • ubijamy kremówkę na bardzo gęsto ale nie na sztywno (można dodać troszkę cukru pudru, ale to już będzie extremalnie słodkie, więc odradzam)
  • następnie ubijam białka także do uzyskania gęstej konsystencji, ale nie na sztywno!
  • następnie przekładamy delikatnie ubitą śmietankę do białej czekolady, następnie delikatnie przekładamy ubite białka. Należy zmieszać, ale bardzo delikatnie i ostrożnie, tak, żeby pęcherzyki powietrza w białku i kremówce nie opadły
  • teraz możemy przejść do uzupełniania salaterek (6 porcji), na spód wykładamy maliny na to delikatnie przekładamy nasz mus. 
  • gotowe salaterki należy szczelnie owinąć folią spożywczą, no i cóż, teraz pozostaje tylko czekanie... 8h chłodzenia w lodówce, dlatego też lepiej zrobić wieczorem i zostawić na noc, tak by następnego dnia mieć już gotowy deser :)

 

 

 

Smacznego !!!

 

sobota, 17 listopada 2012
Coś nowego :)

 

Witam sobotnio :)

Od wczoraj, możecie mnie również spotkać na facebook'u. Strona jest jeszcze w budowie, ale można już na niej zaobserwować pierwsze wpisy i komentarze :) 

www.facebook.com/Ciastowo 


Zapraszam serdecznie :)

 

p.s. a już w poniedziałek Mus z białej czekolady !!

 

Pozdrawiam

`Doggi`


 
1 , 2
Tagi
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Zareklamuj swojego bloga ;) Top Blogi Akcja: Nie kradnij zdjęć!